CO NASZE CIAŁO MÓWI O NAS, NA WSKUTEK ZAMKNIĘTYCH W NIM EMOCJI.

Każde chroniczne napięcie w ciele jest związane ze smutkiem, lękiem, złością. Jesteśmy smutni ponieważ coś nas ogranicza. Bycie ograniczonymi również napawa nas złością. Co więcej boimy się okazać smutek, złość, a więc tkwimy w ograniczonym stanie „bycia”, pozostając związani z naszym przeznaczeniem.

Aleksander Lowen„Lęk przed życiem”

Wszystkie nieprzerobione emocje, wszelkie traumy, wszelka złość, smutek powodują przeciążenia psychofizyczne zarówno u dziecka, jak i u dorosłego.
Stres fizyczny czy psychiczny, mózg interpretuje zawsze tak samo ponieważ nie rozróżnia stresu fizycznego od psychicznego. Dla mózgu stres to stres. Zapisuje bodziec, uruchamia mechanizm obronny i jeśli nie ma możliwości wyrażenia emocji, ładunek ten zostaje zapisany w ciele, powodując różne napięcia mięśniowe lub inne dolegliwości (szerzej o tym w rozdziale poświęconym totalnej biologii).

Przyjrzyjmy się przykładom emocji uwięzionych w ciele:

WIESZAK

Kim jest człowiek wieszak?

Człowiek wieszak jest zawieszony między lękiem spowodowanym rzeczywistością, a złością, że nie może nic z sytuacją w jakiej przebywa – zrobić. Jest w stanie gotowości. W każdej chwili gotowy jest podjąć walkę w obronie własnych racji lecz boi się rezultatów tej walki. Ten konflikt emocjonalny możemy nazwać impasem i zobrazować tak:

– Dziecko kocha ojca lecz boi się jego i nic nie może zrobić aby swoją sytuację polepszyć.
– U dorosłego : Wiemy, że tkwimy w czymś, co nam nie odpowiada, boimy się wydostać z tej strefy pozornego komfortu i złościmy się sami na siebie, że boimy się a/i nic z tym nie robimy.

Wieszak to osoba, która ma lęk przed rzeczywistością w której się znajduje, a w przeciwwadze złość, że nie może nic z tym zrobić. Jednym słowem: przebywa w impasie.
„Wieszak” funkcjonuje na zasadzie co powinienem/mogę dla Ciebie zrobić (aby zapewnić sobie spokój), a w przeciwwadze ma: jeszcze wytrzymam, dam radę.
W zachowaniu do otoczenia: taka osoba gromadzi wszystkie emocje i nagle „wybucha” z uwagi na fakt, na zgromadzoną złość, która ma większy potencjał emocjonalny aniżeli lęk. Taka osoba również przedstawia postawę „nie złamiesz mnie” ale przez wybuchy złości odstrasza choć zależy jej jak nikomu innemu aby być lubiana i doceniana.
U osób, które tkwią w takim konflikcie, dochodzi do zaburzeń w postaci wzmożonego napięcia mięśni twarzy (ciągle zaciśnięte usta), mięśni szyi (poprzez schowanie głowy bardziej lub mniej w ramionach), pojawia się wzmożone napięcie mięśni ramion, bóle przedramion, a nawet bóle dłoni. Mogą pojawiać się również dolegliwości w postaci: szumów usznych, bólów głowy (migreny), a także dolegliwości od strony klatki piersiowej, np. kłucia w obrębie żeber oraz uczucie, że nie oddycha się „pełną piersią”. Ponadto może wystąpić „przytykanie uszu”, bóle w okolicy łopatki, problemy z pęcherzem, u mężczyzn z prostatą (zwłaszcza kiedy nastąpiła trauma w postaci utraty zarabiania pieniędzy, utrata swojego terytorium lub utrata pierwiastka męskiego (szerzej o tym w rozdziale poświęconym totalnej biologii).

KOLUMNA

Kim jest człowiek kolumna?

Aleksander Loven, częściej ten typ sylwetki przyporządkowywał kobietom. Na pierwszy rzut oka, możemy stwierdzić, że taki typ częściej odpowiada faktycznie sylwetce kobiety. Figura „ kolumna” brzmi dość monumentalnie i niezgrabnie. Paradoksalnie jednak nazwa ta została przyjęta jako określenie bardzo foremnego typu kobiecej sylwetki. Coraz częściej ten typ również występuje u mężczyzn.

Co takiego mówi nam typ „kolumna?”

„Kolumna” to przede wszystkim oddzielenie tułowia od dolnej części ciała z głową uniesioną lekko do góry, gdzie zaznaczony i wyostrzony zostaje podbródek. Na ogół są to drobne kobiety, niemniej w miarę odkładania się tkanki tłuszczowej, możemy zaobserwować również powiększenie bioder i masy ud, przy w miarę szczupłych łydkach. Osoba taka jest wzniesiona jakby na piedestał, na który wynosi ją sam opiekun (ojciec, matka, partner), podkreślając jej walory doskonałości oraz tolerując jej wszystkie zachowania bez głębszych konsekwencji. Na wskutek tego , taka osoba będzie tkwić w przekonaniu, że jestem ładna, zgrabna i zasługuje na to co najlepsze, jestem tutaj i doceń to. Taka osoba tkwi w emocjach nastolatki, szuka opiekuna, który zapewni bezpieczeństwo i wszelkie atrakcje oraz w mniejszy czy większy podziw dla niej samej.

”Kolumna„ nie wykaże się większą kreatywnością. Tkwi w iluzji nastoletnich emocji oraz przekonaniu, że jak czegoś nie czuje to tego nie ma i ma skłonności do zamykania się przed innymi ludźmi – innymi mam tu myśli osoby, które reprezentują inne poglądy, racje, niż ona sama…

Z drugiej strony, taka osoba obawia się tego co cielesne, żywe i niekontrolowane. Będzie stała w miejscu i nie przejawiała inicjatywy w przypadkach trudnych, cedując na środowisko zewnętrzne rozwiązanie problemu.

W zachowaniu do innych ludzi kiedy zabraknie poczucia bezpieczeństwa (zejście z piedestału) u takiej osoby pojawią się intensywne, płomienne objawy w postaci: omdleń, krzyków, płaczu, guli w gardle, rumieńców, potów, bólów całego ciała, drżenia, zaburzeń łaknienia, chęć ucieczki lub ukarania osoby za zburzenie porządku. Histeria, która się pojawia jest niczym innym niż próbą regulacji napięcia psychofizycznego i przywrócenia równowagi. Te reakcje będą przyczyniały się do występowania objawów w postaci alergii skórnych, pokrzywek itp. zaburzeń ze strony układu krwionośnego, endokrynologicznego, pokarmowego, a w związku z tym, będą przyczyną do rozregulowania całego organizmu przyczyniając się do jego stanu zapalnego.

HAK

Co mówi nam postawa typu „HAK”?

Niesie w sobie zamknięte emocje sprzeciwu wobec osób, sytuacji oraz strach przed wyrażaniem ich głośno z obawy przed utratą osoby czy środowiska w jakim się znajduje. W tej postawie możemy przeczytać komunikat: zrobię, uniosę wszystko byleby nie tracić ciebie (osoby, środowiska).
Ładunek złości jest tak samo mocny jak lęku. Osoba taka czuje, podobnie jak „wieszak” cały czas gotowość do sprzeciwu i postawienia granicy ale „hak”- tego nie robi, zatrzymując ekspresję złości i wpycha ją jakby „do środka”. Reprezentuje stanowisko utrzymywania sytuacji status quo i będzie trwać w postawie „zniosę wszystko”, a otoczeniu będzie przybierać postawę bierną i agresywną przekładając to na zjawisko: zrobienia kroku naprzód ale za chwilę się wycofując do strefy komfortu, przybierając ideę: robię dobrą minę do złej gry.

Typ osoby HAK charakteryzuje również niecierpliwość. U osób tego typu występuje tendencja do tworzenia się „wdowiego garbu”, zaokrąglenia pleców, i ograniczeń ruchomości w obrębie ramion z jednoczesną tendencją do ich rozbudowy (dźwigają ciężar zamknięcia emocji i gotują się we własnym ciele). Łokcie u nich będą ugięte, a przez to przedramiona jak i ramiona będą mocno napięte. Czasem możemy zaobserwować rozbudowywanie masy ud z ich równoczesnym przerostem. Objawy jakie występują w takim typie
sylwetki to bóle głowy, szyi, okolicy łopatek, klatki piersiowej, obrębie kręgosłupa lędźwiowego, bóle kolan oraz nadreaktywność żołądka z nerwicą łącznie.

KRZYŻ

Czy jest coś lub ktoś dla mnie?

Co taka postawa mówi? O dużym cierpieniu, poczuciu winy, trwaniu w przeświadczeniu, że życie już nic nam dobrego nie przyniesie, zwątpieniu, coś zrobiło się lub poszło nie tak z naszej przyczyny, trwaniu w przekonaniu, że już lepiej nie będzie i pielęgnowaniu uczucia cierpienia i poczucia krzywdy. Ciało mówi: już nie chcę tu być ale boję się odwetu, nie mam sił walczyć ale wołam o pomoc w rozwiązaniu problemu, który przytłoczył mnie jak do krzyża.

To także lęk aby się czemuś lub komuś się przeciwstawić. Również strach przed wykonaniem ruchu z obawy przed agresją. Często taką postawę przyjmują osoby po dużej traumie jak śmierć, rozwód, odrzucenie, zawód miłosny, pogłębiając myśli zaniżające swoją wartość i ocenę.

Taki stan może trwać nieskończenie długo i prowadzić do wszelkich zaburzeń określanych: „utrata zmysłów”. Ze strony zmian w ciele dochodzi do wzmożonego napięcia mięśni klatki piersiowej (klatka jest cały czas ustawiona jakby „łykała” powietrze, czyli w górze), jak i ze strony pleców. Mogą pojawić się bóle szyi, ramion, ograniczenia w ruchomości ramion, bóle w okolicy łopatek oraz żeber. Mięśnie brzucha pozostają również w ciągłym napięciu. Mogą pojawić się również zaburzenia łaknienia oraz zaburzenia ze strony układu pokarmowego oraz symptomy depresji.

STRYCZEK

Jestem bezpieczny tylko w głowie.

Stryczek funkcjonuje w dwóch jakby światach jednocześnie. Z jednej strony jest to świat jego EGO z drugiej świat cielesny.

Oba są w konflikcie. Życie stryczka odbywa się w głowie, a energia skumulowana w tułowiu jest zamknięta. Ciało traktuje obco i wszystko co dotyczy ciała bardziej przypomina jego obsługiwanie aniżeli utożsamianie się z nim. Stryczek ma problem z okazywaniem bliskości, przyjmowaniem bliskości, nie jest wylewny w dotyku i sam nie przepada być dotykany za często. Nie akceptuje swojej energii i żywotności. Wycofuje się, odcina się od cierpienia reprezentując pozorny chłód emocjonalny. Każe mu tak – reakcja obronna ze strony głowy, która ustawia się bardziej do boku w jedną stronę.

Postawa mówi: nie chcę w tym uczestniczyć, nikt mnie nie akceptuje, nikt mnie nie rozumie, trudno, jestem jaki jestem i już. To mnie przerasta, dajcie mi spokój, róbcie co chcecie. I tak jest beznadziejnie.

Dolegliwości ze strony tak przyjmowanej postawy, zamanifestują się w napięciu mięśni szyi, bólami w tej okolicy, bólami pleców zwłaszcza okolicy łopatek, problemem z ramionami jak i bólami od strony kręgosłupa lędźwiowego i rzutować na krzywizny kręgosłupa jak i asymetrycznie ustawiać miednicę. U „stryczka„ mogą wystąpić trudności w wyraźnym mówieniu, problemy z sercem i odczucie kłucia w klatce piersiowej.