KOMUNIKACJA CO TO TAKIEGO?

Komunikowanie się jest aktualnie i było w przeszłości koniecznością. Należy zaznaczyć, że wszyscy ludzie jak i wszystkie organizmy, nawet te najprostsze komunikuję się ze sobą.
Już na samym starcie naszego życia zaczynamy komunikować się z innymi, a inni z nami. Początkowo nieco nieudolne wszak z biegiem czasu i lat naszego życia dokształcamy w sobie tę umiejętność.
Przekaz ten jest możliwy dlatego, że słowa są pewnymi znakami. Zaś komunikaty są układami tych znaków (np. słów, dźwięków, zachowań, ruchu czy też mimiki twarzy). Połączone ze sobą tworzą przeróżne przekazy. Zatem jeśli chcemy uzyskać pewną informację od innych podejmuje się komunikacji lub unikamy jej, co w istocie rzeczy również pozwala nam jako odbiorcą zauważyć, zrozumieć na swój sposób komunikat/przekaz zwrotny. Każdy z nas (ludzi) komunikuje się w bardzo podobny sposób, a jednak inny. Każdy chciałby być dobrze zrozumiany, ale czasami mimo naszych starań wychodzi nam z tym różnie. Więc co to takiego jest komunikacja i co nam daje?

Komunikacja interpersonalna, jako proces przekazywania i otrzymywania informacji w bezpośrednim kontakcie z inną osobą. Jest to pewien ciąg słów i gestów. Komunikujemy się z innymi np. z uwagi na chęć wymiany informacji, wyrażania swoich myśli, uczuć, pragnień, uzyskania pomocy, zaspokojenia swoich codziennych potrzeb, wydawania poleceń lub po prostu, aby móc wyrazić siebie.

W zależności jaki zestaw słów, znaków dobierzemy razem czy też z jaką mimiką twarzy połączymy to wszystko będzie zależeć jakie zabarwienie i jaki komunikat zbudujemy. Choć jak się okazuje to i tak jeszcze nie wszystko, bo sposób rozumienia wielu, a prawdopodobnie nawet wszystkich komunikatów, zależy od kontekstu, czyli od sytuacji, w których te komunikaty są nadawane. Zatem pamiętajmy jakie sprawy i w jakich miejscach i w jakich okolicznościach przyrody chcemy poruszać, bo to wszystko wpływa na całość wyrażanego przez nas komunikatu.
To na co mamy wpływ to np. zabarwienie wypowiadanego komunikatu.
Możemy nadawać pozytywne komunikaty, który mają na celu zainteresować innych nami i wytworzyć w słuchaczu chęć, a nawet potrzebę komunikacji z nami. Pozytywne komunikaty nie tylko nadają chęć do rozmowy dla naszego przyszłego rozmówcy, ale i dla adresata powyższych treści. Dodatkowo nawet można by stwierdzić, że motywują do podejmowania dalszych działań i co najważniejsze w efekcie albo do podejmowania prób zmian swoich zachowań na inne (lepsze), a nawet do stałych zmian i podtrzymywania ich w naszym życiu.
Cudownym przykładem są tutaj ludzie, a zwłaszcza mali ludzie, którzy na samym początku swojej drogi życia w zależności od przekazywanych im komunikatów są w stanie uczyć się i szybko modyfikować swoje zachowanie, aby wierzyć w swoje nieograniczone możliwości oraz uzyskać swój cel.

Pamiętajmy, że nasza głowa lubi otrzymywać pozytywne znaki od nas jak również pozytywne słowa, którą mogą sprawiać cuda mniejsze i większe w naszych organizmach. Zaś w przyszłości mogą zaowocować i sprawić, że będziemy sami ze sobą jak i z innymi szczęśliwi, a co zapewne wpłynie na nasze zdrowie. Dlatego bądźmy dla siebie i innych wyrozumiali i dobrzy, bo to na pewno zaowocuje w przyszłości i zmotywuje nasze głowy i ciała do szybszej regeneracji jak również do szybszego działania i osiągania swoich celów w życiu.

Zatem kilka komunikatów, oczywiście pozytywnych, aby móc coś zrobić już dziś dla siebie, dla swoich dzieci bądź też dla innych nam bliższych bądź dalszych osób 🙂

Kocham cię/ was,
Potrzebuję ciebie,
Jesteś ważny / jesteś ważna dla mnie,
Jestem z ciebie dumna(y),
Jestem z siebie dumna/ dumny,
Tak, słucham cię,
To, co mówisz ma dla mnie znaczenie,
Wierzę w ciebie,
Wierzę w siebie,
Wiem, że bardzo się starasz,
Jesteś kochany / jesteś kochana,
Wierzę ci,
Akceptuję cię,
Akceptuję siebie,
Możemy spróbować zrobić to po twojemu,
Jesteś mi pomocna/ pomocny.

KOMUNIKACJA WERBALNA: DZIECI - DOROŚLI

Dzieci bawiąc się w domu, zaczynają konkurować ze sobą kto ma teraz dostać telefon do zabawy.

Antek:

 Teraz Ja!

Julia:

 Dlaczego Ty?

Antek:

 Bo byłem pierwszy!

Julia:

 A Ja jestem starsza!

Antek:

A Ja młodszy!

Julia:

Jesteś głupi!

Antek:

To Ty Jesteś głupia!

Dzieci nie dochodzą do porozumienia i w efekcie – telefon upada i roztrzaskuje się.

Na całe zdarzenie nadchodzą rodzice.

Tato:

Stop!

Mama:

Co się tutaj dzieje?

Tato:

O co te krzyki i hałasy?

Dzieci przekrzykują się wzajemnie chcąc przekonać wszystkich do swoich racji.

Julia:

To On!

Antek:

Nie, to Ona!

Julia:

Antek mi wykręcał rękę!

Antek:

Nieprawda, to Ona pierwsza zaczęła!

W końcu jedno z rodziców mówi a drugie kontynuuję:

Mama:

Kochani, te krzyki do niczego nie doprowadzą, proszę usiąść i opowiedzieć jak było po kolei.

Tato:

Zacznie Julka, dobrze? Następnie Antek…

Dzieci wyjaśniają , co zaszło (oczywiście każdy mówi swoją wersję, że to nie jego wina, on był pierwszy etc. (skąd my to znamy) 🙂

ZAŁOŻENIE PIERWSZE - KOMUNIKACJA POZYTYWNA:

Rodzice bez złości, w scenerii przyjacielskiej, nie karcącej, uspakajającej mówią:

Mama:

 Jesteście rodzeństwem i szanujcie się wzajemnie i kochajcie, a nie walczcie ze sobą. Gdyż każda walka przynosi straty w taki czy inny sposób.

Tato:

O, tu mamy przykład: zamiast zabawy z telefonem, na wskutek waszych waśni – straciliście telefon.

Mama:

Proszę przeproście się wzajemnie i obiecajcie sobie, że następnym razem dojdziecie do porozumienia, kiedy będzie wymagać od tego sytuacja, i nie ma co tu udowadniać kto tu jest silniejszy i ma większe prawa. I nikt nikomu nie ubliża, każdy jest tutaj równy.

Tato:

Proszę się przytulić i obiecać sobie nawzajem, że następnym razem dojdziecie do porozumienia, jeśli tę samą rzecz będziecie potrzebować w tym samym czasie. Jeśli nie uda wam się tego ustalić przed, proponuję np. rzucić kostką lub zagrać w papier, nożyce, kamień. Będzie wtedy uczciwie.i zabawnie.

Dzieci przepraszają się oraz obiecują, że będą się szanować i w każdej sytuacji pomagać sobie nawzajem.

ZAŁOŻENIE DRUGIE - KOMUNIKACJA NEGATYWNA:

Rodzice wysłuchują najpierw Julki potem Antka, w nie najlepszym nastroju, przecież dzieciaki roztrzaskały telefon.
Dzieci się przekrzykują i obwiniają. Rodzice karcą słowem dzieci, że nie potrafią się bawić, posuwają się do obelg:

Mama:

Nieudacznik, fajtłapa, niczego nie szanujecie! Przez was same kłopoty! Darmozjady! Karolina i Wojtek od cioci Kasi takie są grzeczne, a Wy!!!

Tato:

Niczego nie cenicie i w dodatku przeszkadzacie. A wiecie ile ten telefon kosztował? Będziecie teraz mieć karę! Przez tydzień zakaz oglądania bajek i gry na komputerze. Marsz do pokoju!

PODSUMOWANIE:

W wersji pierwszej – mimo reakcji frustrujących, rodzice pokazują spokój i opanowanie, wprowadzają atmosferę bezpieczeństwa oraz zrozumienia, pokazują, że mimo wypadku, należy się szanować, nie obarczać winą (w końcu ile razy nam dorosłym spadł telefon), wskazują rozwiązanie konfliktu jak i rozwiązanie rywalizacji. Atmosfera się rozluźnia, złe emocje opadają. Dzieci zdają sobie sprawę, że narozrabiały ale nikt z powodu tego incydentu nie został skrzywdzony.

W wersji drugiej rodzice podtrzymują reakcje frustrujące dla dzieci, łącznie z nimi samymi. Zaniżają ich samoocenę, poprzez porównanie do innych dzieci (w domyśle lepszych), stosując epitety do swoich pociech, okazują brak szacunku. Dziecko automatycznie w takich sytuacjach przetłumaczy sobie „jestem okropna”, „nic nie znaczę”, „jestem nieważna” i to będzie traktowało jako fakt. W przyszłości może pojawić się myśl: nie zasługuje na miłość.
Pojawi się frustracja, która podczas kolejnych podobnych zdarzeń – nakładania się w czasie spowoduje zmiany w postrzeganiu świata i ocenie nas samych, jak i odbije się na procesach fizjologicznych w głębi naszego organizmu.

KOMUNIKACJA WERBALNA: DOROŚLI

ZAŁOŻENIE PIERWSZE - KOMUNIKACJA NEGATYWNA

To jest Adam, mężczyzna, na 10 ma ważne spotkanie ale mimo, że wstał i wyjechał godzinę wcześniej, stoi w korku, a w konsekwencji spóźnia się na spotkanie.
Spotkanie nie toczy się po Jego myśli, nie udaje Ci się wypracować kompromisu. Szef jest zły, ma pretensje do Adama, wyraźnie to podkreśla, że jego limit cierpliwości do Adama wyczerpuje się. Przeprowadza z nim męską rozmowę, nie oszczędzając uwag i uszczypliwości dotyczących jego osoby.

Po południu w drodze do domu, kasjer w sklepie, w którym Adam robi zakupy, nie wydaje prawidłowej reszty…

Wchodząc do domu, odbiera pismo ponaglające opłatę za ubezpieczenie auta, w domu nie ma obiadu bowiem wczoraj nikt nie miał ochoty przygotować posiłku na dziś. W między czasie słyszy jak sąsiad za płotem, postanowił właśnie teraz przyciąć gałęzie drzewa, które stoi na granicy działki jego domu. Adam czuje, że zaczyna go boleć głowa.

W tle kręci się jego przyjaciółka Ania i z widoczną ansą mówi:

Ania:

Znowu się spóźniłeś. Czekam na Ciebie od 45 minut. Co Ty robisz z czasem? A w ogóle to znowu nie kupiłeś karmy dla psa, nie naprawiłeś półki, tylko latasz nie wiadomo za czym, mieszasz tylko powietrze, nie dotrzymujesz słowa i taki z Ciebie pożytek. Dom traktujesz jak hotel. Rozmawiałam z Tobą już kilka razy, że masz się ogarnąć i w końcu wziąć się do roboty. Sąsiad przyszedł z pracy i już przycina drzewka. On to jest zorganizowany od rana do wieczora. W dodatku kupił żonie nowe auto, a latem wykupił romantyczną wycieczkę do Paryża dla nich dwojga. A TY CO? Rachunku nawet nie możesz zapłacić!

ADAM CZUJE JAK WZBIERA W NIM ZŁOŚĆ, ból głowy się nasila, czuje jak wzbiera w nim krew i serce zaczyna coraz to mocniej bić. Napinają się mięśnie karku i myśl:

NIE WYTRZYMAM. CHCĘ UCIEC. DAJCIE MI WSZYSCY SPOKÓJ.

ZAŁOŻENIE DRUGIE - KOMUNIKACJA POZYTYWNA

To jest Adam, mężczyzna, na 10 ma ważne spotkanie ale mimo, że wstał i wyjechał godzinę wcześniej, stoi w korku, a w konsekwencji spóźnia się na spotkanie.
Spotkanie nie toczy się po Jego myśli, nie udaje Ci się wypracować kompromisu.

Ale szef mimo niezadowolenia mówi: 

Szef:

Widzę Pani Adamie, że dziś to nie jest dzień Pana na wysokich obrotach. Rozumiem, sam tak nie raz mam. Straciliśmy co prawda kontrahenta ale wie Pan co? Z naszej strony zrobiliśmy wszystko co mogliśmy zrobić. W sumie jestem zadowolony z Pańskiej pracy jaką Pan włożył w to zadanie. Tym razem się nie udało, następnym zapewne się uda. Dziękuję za tak rzetelne przygotowanie oferty.

Powrót do domu mimo, że kasjer się pomylił i czeka wezwanie do zapłaty, wygląda inaczej. W domu jest Ania. Wychodzi Adamowi naprzeciw i przez pierwsze minuty wita Adama słowami:

Ania:

Dobrze, że jesteś. Sąsiad zabrał się za przycinanie drzew, jak widzisz, sam się zaoferował, że może i nasze przyciąć w zamian za okazaną w tamtym roku pomoc przy naprawie bramy. Wpadłam na pomysł, że po pracy w piątek zjemy razem obiad.
A co tam u Ciebie? Jak minął dzień?

Adam w skrócie relacjonuje co się wydarzyło. Ania mówi:

Ania:

Wiesz co? Może i to nie był najlepszy dzień dla Ciebie. Szef ma rację i my dwoje wiemy, że bywają lepsze i gorsze dni. Usiądź, odetchnij, zjedzmy obiad.

Adam:

Pyszną tę zupę zrobiłaś.

Adam czuje, że mimo niepowodzeń jest rozumiany. Czuje też, że mimo wydarzeń negatywnych jest doceniony i niezagrożony. Poczucie bezpieczeństwa, WSPARCIA, zrozumienia uspakaja stres jaki zaistniał podczas dnia. Organizm nawet gdy przez chwilę okazał symptomy szybszego bicia serca czy suchości w ustach, na wskutek przyjaznej atmosfery otoczenia ugasił pożar rozedrgania.